Gdy liczą się sekundy. Ćwiczenia przeciwpożarowe na Uniwersytecie Szczecińskim
Deszcz, niska temperatura i jesienna aura nie mogą być przeszkodą, gdy pojawia się zagrożenie. Na kampusie Uniwersytetu Szczecińskiego przy ul. Cukrowej 8 przeprowadzono cykliczne ćwiczenia przeciwpożarowe połączone z próbną ewakuacją. Ich celem było sprawdzenie nie tylko sprawności samej ewakuacji, ale także działania systemów przeciwpożarowych i organizacji osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.
Ćwiczenia rozpoczęły się w godzinach porannych. Studenci i pracownicy opuścili obiekty uczelni i zgromadzili się w wyznaczonym miejscu. Nad przebiegiem działań czuwali pracownicy odpowiedzialni za bezpieczeństwo kierując ruchem ewakuowanych i przekazując najważniejsze informacje.
Choć scenariusz ćwiczeń jest symulowany, to już ich znaczenie jest jak najbardziej realne. W sytuacji zagrożenia pożarowego nie ma czasu na zastanawianie się, co zrobić i gdzie się udać. Liczy się szybka reakcja, znajomość procedur i sprawna współpraca wszystkich osób znajdujących się w obiekcie.


Jak podkreśla Dariusz Tyrka, kierownik Działu BHP i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Szczecińskiego, ćwiczenia mają przede wszystkim praktyczny charakter.
Spotkaliśmy się jak co roku na cyklicznych ćwiczeniach w zakresie próby ewakuacji z obiektu. Tym razem zagrożenie to było „zagrożenie pożarowe”. Ćwiczenie przebiegło w dosyć sprawny sposób, chociaż zakres był szeroki, kompleksowy – od działań związanych z ewakuacją i studentów, i pracowników uczelni, ale zarówno też działania sprawności systemów, czyli systemów przeciwpożarowych, powiadamiania, sprawności organizacji działania kadry administracji i kadry obiektu oraz systemów, które działają na uczelni – podkreśla Dariusz Tyrka.

Podczas ćwiczeń sprawdzane są więc nie tylko zachowania osób opuszczających budynek. Równie istotne jest to, czy prawidłowo funkcjonują systemy bezpieczeństwa oraz czy osoby odpowiedzialne za organizację ewakuacji wiedzą, jak reagować i współpracować w sytuacji zagrożenia.
Tego typu działania odbywają się na Uniwersytecie Szczecińskim cyklicznie. Każde ćwiczenie może mieć inny scenariusz, dzięki czemu możliwe jest sprawdzanie wielu elementów systemu bezpieczeństwa i przygotowanie na różne sytuacje.

Robimy to co roku, cyklicznie. Scenariusze są za każdym razem inne, ale stawiamy nacisk na ten aspekt praktyczny, również z podsumowaniem i omówieniem całej ewakuacji i ćwiczeń – zaznacza Dariusz Tyrka.
Dzisiejsza próba była kolejnym sprawdzianem gotowości uczelni na sytuację, w której liczyć mogą się sekundy. Regularne ćwiczenia pozwalają wyciągać wnioski, poprawiać organizację i upewniać się, że w chwili rzeczywistego zagrożenia każdy wie, jak się zachować.
fot. Tomasz Skierczyński/NiUS Radio
