W przypadku ratowania życia liczy się każda sekunda. Ćwiczenia z zakresu pierwszej pomocy na Uniwersytecie Szczecińskim
Czy rytm piosenki może pomóc ratować życie? W niektórych przypadkach – tak! Tempo utworu „Stayin’ Alive” brytyjskiego zespołu Bee Gees (100-120 uderzeń na minutę) doskonale odpowiada odstępom kolejnych uciśnięć klatki piersiowej podczas wykonywania resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Ta ciekawostka jest dobrym punktem wyjścia do wydarzenia, które odbyło się 17 marca na Uniwersytecie Szczecińskim.
Wydział Nauk Społecznych Uniwersytetu Szczecińskiego był miejscem, w którym studenci i pracownicy uczelni mogli odbyć ćwiczenia z zakresu udzielania pierwszej pomocy i przeprowadzania skutecznej resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Była to oddolna inicjatywa Koła Naukowego – Edukacja dla Bezpieczeństwa „Gryf”, którego członkowie opowiedzieli o tym, jak można uratować komuś życie – jak poprawnie się zachować, jakich błędów nie popełniać i czego unikać podczas wykonywania RKO. Do dyspozycji uczestników był fantom Stefan, na którym można było ćwiczyć m.in. uciśnięcia klatki piersiowej. A które utwory jeszcze sprawdzają się w roli wyznacznika tempa RKO i dlaczego akurat od 100 do 120 uderzeń na minutę? O to spytaliśmy Marcin Doliński ze wspomnianego Koła Naukowego:
Spora dawka wiedzy i praktycznych umiejętności – tego nigdy za wiele. W przypadku ratowania życia liczy się każda sekunda, a szkolenia takie jak to, które odbyło się na Wydziale Nauk Społecznych US, było dobrą okazją do budowania świadomości i utrwalania praktycznych umiejętności w zakresie pierwszej pomocy.










