Czy nasze wspomnienia zmieszczą się na dysku? Siódmy dzień III Szczecińskiego Festiwalu Bonhoeffera
Siedem dni, dziesiątki pytań i setki emocji. III Edycja Szczecińskiego Festiwalu Bonhoeffera przekroczyła półmetek, udowadniając, że „ślady” współczesności można znaleźć wszędzie: w zakurzonych archiwach, wielkim reportażu i… w nas samych.
Pełny tydzień III Szczecińskiego Festiwalu Bonhoeffera za nami. Siódmy dzień przyniósł intensywną refleksję nad tym, co w nas zostaje po tygodniu sporów i rozmów o fundamentach tożsamości. W Bibliotece Międzywydziałowej Uniwersytetu Szczecińskiego historycy i literaturoznawcy, w tym profesorowie Radosław Skrycki, Agnieszka Borysowska oraz Agnieszka Kluba, mierzyli się z tematem cyfrowych archiwów. Dyskutowano o tym, czy digitalizacja to bezpieczna przystań dla pamięci, czy może proces, w którym gubimy fizyczną duszę i namacalny ślad przeszłości.
Wieczorna odsłona wydarzeń w Teatrze Polskim należała do Małgorzaty Szejnert. Wybitna reporterka w rozmowie z ojcem Tomaszem Dostatnim opowiadała o odnajdywaniu ludzkich losów w miejscach, które historia skazała na zapomnienie. Dzień zwieńczyły rozważania wokół 170. rocznicy urodzin Zygmunta Freuda. Profesor Jerzy Madejski i Katarzyna Sobczuk wraz z uczestnikami szukali odpowiedzi na pytanie o terapeutyczną moc literatury i to, czy czytanie o cudzych śladach pozwala nam leczyć własne rany. Siódmy dzień festiwalu skutecznie spiął klamrą świat suchych dokumentów z głębią ludzkiej psychiki.
Zapraszamy do wysłuchania relacji Zosi Lichoty:
fot. Zosia Lichota (NiUS Radio) / Inga Towpik (Praktykantka NiUS Radia)











