"Wyspa Skarbów", odc. 15 ZIMBABWE
Idąc wzdłuż ścieżki, otoczonej bujną, tropikalną roślinnością, dostrzegamy pierwszy błysk srebrzystej wody. Nasze kroki stają się coraz szybsze, jakby pociągane magnetyczną siłą tego miejsca. Wreszcie, stajemy na skraju wąwozu, a przed nami rozpościera się niezwykły widok: potężne kaskady Wodospadów Wiktorii, spadające z ogłuszającym hukiem do głębokiej przepaści. Woda spada z taką siłą, że drobne kropelki rozpryskują się w powietrzu, tworząc tęczę, która wydaje się tańczyć w rytmie wodospadu. Jest tak wilgotno, że musimy chronić aparaty fotograficzne, żeby nie zamokły. Dookoła rozlegają się dźwięki dzikiej przyrody – śpiew ptaków, nawoływanie pawianów i odległy ryk hipopotamów. To chwila, w której czas staje w miejscu. Siadamy zatem na przydrożnym kamieniu i podziwiamy majestat i potęgę natury.












